Aktualności

Hossa czy nie hossa?

"Mamy hossę na GPW – czyż nie? Zapewne wszyscy się z tym stwierdzeniem zgodzą.

Bo oczywiście, każdy poważniejszy w czasie i zakresie ruch wzrostowy może być nazwany hossą. Taki ruch bez wątpienia obserwujemy. Może już nie wszyscy, ale jednak sporo osób zgodzi się jednak również ze spostrzeżeniem, że ta hossa jest jakaś dziwna. Czy też inaczej mówiąc: rynek jest dziwny. O ile początki dużych zwyżek mogą być przegapione, o tyle ten etap niezauważenia powinniśmy mieć już dawno za sobą. Porządna hossa, w jej zaawansowanym stadium, to już liczne debiuty spółek, masowy udział drobnicy, rozmowy o giełdzie na ulicy, nagłówki w mediach o kolejnych giełdowych rekordach, euforyczne wzrosty notowań, ulubieńcy trendów. Tego wszystkiego nie ma."

W zamian mamy: niewysokie obroty, niepotwierdzające trendu wzrostowego, brak entuzjazmu, wzrosty są – ale jakby wymęczone, brak oczywistego kierunku na północ – jak to miało miejsce w 1993 czy 2007 r., pomijanie hossy w mediach popularnych. I tak dalej, i tak dalej. Nie tak to powinno wyglądać w typowej hossie.

Więcej w artykule autrostwa Pawła Zaremby-Śmietańskiego w www.parkiet.com